W sercu Côte Chalonnaise, na południe od Côte de Beaune, obsadzone głównie Pinot Noir winnice w Mercurey. Dają wino obfite, skoncentrowane i pięknie napędzane terroir.
Na randkę
Jest 163 produktów.
Niezwykle ciemne, niemal nieprzeniknione Lambrusco Grasparossa, pełne owocu i ziół, głębokie jak studnia, przenikliwe i przede wszystkim doskonałe w kuchni.
J to Jacquere, czyli Jean-Yves Péron. Ściślej jego winorośl, bo do tego wina Patrick kupuje grona od przyjaciela. A to jest słone, pachnące skórką pomarańczową, brzoskwinią, marakują i gałką muszkatołową. Czego chcieć więcej?
Cuvee MÔL, to dzikus na bazie zaprzęgu złożonego z Syrah, Carignan, Merlot, Cinsault, Muscata i Gamay. Szczodry, soczysty i do przesady smaczny!
PUR. Pierwszy pomarańczowy Riesling Gustavshof. Wymaga otwartego umysłu i nieskrępowanego podejścia do tego nowego stylu wina, który jest szczególnie polecany do ekscytujących spotkań w kuchni.
Jeśli tak jak my, kochacie cudownie świeże i lekkie Grenache, o niewiarygodnej niemal barwie, to lepiej trafić nie mogliście. Niesamowite wino z McLaren Vale, od Amber Ochoty, będące swego rodzaju afiszem dla tych, którzy wielbią stare krzewy (1946!) oraz spontaniczną fermentację. Cóż za głębia, cóż za piękno!
70-letnia winorośl, dzikie jagody i podwyższona kwasowość z nutami liści pomidora oraz korzenia lukrecji i ziemi. Najlżejsze wino Sébasteina, a jednocześnie najbardziej kanciaste, frywolne, co przy 11% alkoholu daje niezwykle przyjemne obcowane z naturą.
Powiecie: Grenache w Burgundii i to w bardzo chłodnym klimacie i na glebie gliniasto-wapiennej? Jeśli stoi za tym François Écot, to musi się udać. Świeże i dziko żywe vin de soif.
Friulano, Muszkat i Riesling z Kalifornii? Czemu nie! A jeśli jest to wersja pomarańczowa, do tego bez jakichkolwiek dodatków, to tym bardziej spróbujmy. Rut to w końcu, wnosząc ze starotestamentowego imienia, wierna towarzyszka, podobnie jak jej wino, zaś Tatto, to po prostu z włoskiego lekkość. Delikatne, amerykańskie wino?! My też byliśmy w szoku.
Druga ojczyzna Pinota to Nowa Zelandia. A Nowa Zelandia zaczęła się od winnicy Cloudy Bay.
Świeże i mineralne czerwone (Gamay) wino z sokiem z ...limonki. Spokojnie, to tylko dodatek białych gron Chasselas. Pij lekko schłodzone na kocu piknikowym ze słońcem na twarzy.
Włoskie szczepy, to również sól tej ziemi. W Mendocino rosną z powodzeniem Arneis, Barbera, Dolcetto, Montepulciano i Nebbiolo. To one tworzą to zdumiewające i ze względu na fermentację węglową, dają klasyczne dla kraju nuty coca, czy jak kto woli, pepsi coli. A może to tylko nasze przywidzenia? Niesamowicie soczyste, smakowite i kulinarnie doskonałe wino. Zakochacie się! I pamiętajcie, żeby je schłodzić, odwdzięczy się.
W zimnym terroir Hautes Côtes, na wysokości 400 m na zboczu gliniasto-wapiennym, posadzono 70-letnie winorośle „en foule” – oldschoolową mieszankę Gamay, Pinot Noir i Chardonnay. Unikalne spojrzenie w przeszłość Burgundii. Lekko zabarwione i pachnące a przy tym wyrafinowane i oparte na terroir vin de soif. Strzeżcie się.
Pikantne, soczyste i kuszące Pinot Noir, porastające Adelaide Hills na wysokości ok. 550 m n.p.m., o drobnoziarnistej konsystencji i niesamowicie smukłym i giętkim ciele. Nęcące i uwodzicielskie wino, stworzone do kuchni.
Zweigelt, Ruländer, Neuburger, Weissburgunder czyli Personalgetränk we własnej osobie. "Napój sztabowy", wspaniały wszędzie tam, gdzie musi ugasić pragnienie. Smacznie, świeżo, żwawo – narodziła się gwiazda!
Różano-słone Tempranillo z bardzo starych krzewów, dojrzewające przez 36 miesięcy w piwnicach wykutych w skale. W tej cenie, za te emocje i jakość, nie ma sobie równych. Dzikie drożdże, dzikie ptactwo, dzikość serca i butelka magnum!
Ten długowieczny Blauburgunder z winnic Dechant i Käferberg, to za młodu wino w stylu Drindl, jakby nieco chłopskim, ale to tylko pozór, bo po chwili ukazuje swoje prawdziwe oblicze. Lekko dymny, ziołowy z nutą ciemnych owoców i kwiatów, zachwyca.
Miasto Franschhoek pierwotnie nazywało się Oliphants Hoek, co oznacza Słoniowy Zaułek, a zostało tak nazwane na pamiątkę stad słoni, które licznie wędrowały po okolicznych wzgórzach i dolinach. Przez pobliską przełęcz górską te majestatyczne stworzenia przemieszczały się między swoimi letnimi i zimowymi pastwiskami. Do dziś dolina Franschhoek ma słonia jako swój symbol. Ostatniego słonia widziano opuszczającego dolinę pod koniec XIX wieku, fakt ten stanowi inspirację dla tego charakterystycznego wina.
Promis otwiera się z kwiatowymi aromatami dzikiej róży i fiołków, z nutami nadmorskich sosen, eukaliptusa i mokrych kamieni. Łączy w sobie miękkość Merlot i Syrah z ostrością szczepu Sangiovese, zaś nuty rozmaryn i dzikiego kopru, są tu jak śródziemnomorska burza, która otula wino wyrazistością garrigue.
