Mamy tutaj fanów wina eko?
Czerwone cuvee z biodynamicznej winnicy Meinklang. Soczyście i intrygująco.
Jest 7 produktów.
Mamy tutaj fanów wina eko?
Czerwone cuvee z biodynamicznej winnicy Meinklang. Soczyście i intrygująco.
Super smaczny i doskonale zbalansowany między pestkowymi owocami i rozdrobnionymi jabłkami w Hárslevelü oraz ostrą kwasowością, jasnością i mineralnością z Juhfark. Smakuje jak letnia mikstura z polnych kwiatów, białych owoców, zielonych jabłek i cierpkich cytryn z subtelną drożdżową nutą, która łagodzi intensywną kwasowość.
80% Pinot Noir, 20% Blaufrankisch i Zweigelt (25 mg/l) - zamykany kapslem różowe frizzante. Bardzo niebezpiecznie pijalne!
Tamlyn Currin z portalu Jancis Robinson: "Wsadziłam go do lodówki na pół godziny, zanim spróbowałem po raz pierwszy, i gdy był jeszcze zimny, smakował street artem (czerwony, fioletowy, czarny rozpryskiwany na cegłach, chodnikach, dachach). „Krumping!” – napisałem, nie mogąc wymyślić ani innego słowa, aby opisać fenomenalną, nieskrępowaną, hipnotyzującą energię tego małego wina. Rozgrzewając się w kieliszku i butelce, smakował jak ragtime jazz, jak słodka melodia wiśni maraschino, grając głośniej i bardziej natarczywie, budując w ten sposób urokliwy finisz. Mogłabym, nabazgrałam w notesie, pić to każdego dnia mojego życia!"
Mieszanka Welschrieslinga, Pinot Gris i Traminera, wszystkie poddane 5-7 dniowej maceracji na skórze. Certyfikowana hodowla biodynamiczna, spontaniczna fermentacja w stali nierdzewnej, brak filtrowania i klarowania oraz bardzo niska zawartość siarczynów. Naturalnie mętne, nuty moreli i złocistych jagód.
Pét-Nat Tornado na bazie szczepu Veltlínské Zelené (czyli Gruüer Veltlinera), nawiązujący swą nazwą do żywiołu, który niemal zniszczył w 2021 roku winnicę, z której jest wytwarzany. Dziki i niepohamowany jak wiatr!
Grona Chenin Blanc do tego niezwykłego wina, są wybierane z łącznie 1,2 hektara różnych działek, średnio 35-letnich winorośli, rosnących na glebach łupkowych z piaskiem i gliną, o wydajności nie przekraczającej 20 hektolitrów z hektara (!). Nazwa La Lune została wybrana przez byłego pracownika Sansonnière, Stéphane'a Bernaudeau, ze względu na półksiężycowy kształt rzędów winorośli.