Kalabryjskie Magliocco w wersji różowej, choć kolor jest tak niezwykły, że można je traktować jako lekką czerwień, z 15 i 60-letnich nasadzeń na wysokości 400-600 metrów n.p.m. Soczystość i ten niezwykły, po prostu śliczny kolor zachwycą każdego. My jesteśmy odurzeni.
Szczepy
Jest 7 produktów.
Kalabryjskie Magliocco czyli szczep będący raczej częścią kupażów, tutaj w wersji solo i naturalnej, z 15-letnich nasadzeń na wysokości 400 metrów n.p.m. Napędzany owocem i taniną, wspaniały w kuchni. Minimalne siarkowanie, na niemal niezauważalnym poziomie.
Matís (niuans) to mały, prawie niezauważalny szczegół, który czyni coś wyjątkowym. Zalesione środowisko winnic Abadal wypełnia to wyjątkowe wino niuansami aromatów balsamicznych i runa leśnego. Połączenie odzyskanej historycznej odmiany Mandó z międzynarodowymi szczepami zakorzenionymi w Abadal od wielu lat, Cabernet Sauvignon i Merlot, przynosi wiele różnych doznań, które przenoszą nas wprost do Bages.
Dlaczego Les Prunes (śliwki)? Ponieważ to wino chce być czystym i świeżym owocem, który można znaleźć na krzaku w letnie popołudnie, delikatną dziką śliwką, która jeszcze nie dojrzała, ale już pachnie tak dobrze, że dziś rano przyleciał ptak i zaczął ją dziobać. Tyle producent. My się dołączamy, bo tego niezwykłego wina, z niesłusznie zapomnianej odmiany Mandó, nie sposób nie pokochać całym sercem. Piękne wino!
Naturalne, emiliańskie Lambrusco o uroczej nazwie Scaramúsc, nawiązującej do postaci komicznej z Commedia dell’Arte, przedstawiającej pochodzącego z Neapolu żołnierza-samochwałę. A tu jest się czym przechwalać, bo to pełne owocu, soczyste i oczywiście musujące wino stworzone z gron Lambrusco Grasparossa (ciemny kolor i garbniki), Lambrusco di Sorbara (lekkość i elegancja) i Lambrusco Salamino (słodycz). Niskie zbiory, niewielka produkcja (3800 butelek) i porywająca jakość. Pijcie z przyjaciółmi!
Jak mawiał klasyk, jedna butelka to za mało, zaś dwie to odrobinę za dużo, więc litr jest wprost idealny, tym bardziej w wersji naturalnej. Do tego owocowo-pikantny szczep Magliocco czyli nie panikuj, to tylko Kalabria! Przyjaciele będą wniebowzięci, tym bardziej, że to wino to hołd dla "Autostopem przez galaktykę".
Zachwycające, różowe Lambo z gron Lambrusco di Sorbara czyli Spoma?, w emilijskim dialekcie Czy będzie musować?, zabawnie nawiązujące do czasów dziadka Marco, kiedy to wina czasami musowały, a czasami pozostawały spokojne. Musiak, który jest do tego stopnia pijalny i soczysty, że polecamy w dużych ilościach, na piknik, i koniecznie z przyjaciółmi. Niewielka produkcja, zaledwie 3600 butelek, i jedynie 70 kwintali z hektara. Arcy-piękne wino!
