Wyjątkowe wino z budżetowej linii, które zachwyca swoją wyrazistością i harmonią smaków. Idealne do wielu potraw. Bardzo dobra relacja cena — jakość.
Na plażę
Jest 8 produktów.
Amori to "musiak" o klasycznym, eleganckim wyglądzie, zaprojektowany jako idealny aperitif lub dodatek do przystawek na bazie ryb. W 100% wegańskie wino.
Proverbio to autentyczna jakość, wykonana z niezwykłą starannością. Jak mówi producent, "Prosecco to w końcu kwintesencja włoskiego wina musującego, symbol naszego stylu życia i radości życia. Naszym celem jest podniesienie jego jakości i charakteru, dlatego uczyniliśmy go ekologicznym". Nazwa pochodzi od Pro(secco)Ve(ro)Bio(logico).
Nat Cool jest naturalnie „cool and funky”. Reprezentuje nowatorską koncepcję zapoczątkowaną przez Niepoorta, w ramach której różni producenci połączyli siły, aby stworzyć lekkie, łatwe w piciu wina. Tutaj znakomity przykład z regionu Dao. Witamy w świecie Nat Cool!
Wino pétillant-naturel, bez wtórnej fermentacji, butelkowane jeszcze przed zakończeniem fermentacji pierwotnej, bez usuwania osadu drożdżowego.50% Chardonnay, 30% Welschriesling, 20% Sauvignon blanc ze Słoweńskiej Styrii, subregionu Haloze.
Super smaczny i doskonale zbalansowany między pestkowymi owocami i rozdrobnionymi jabłkami w Hárslevelü oraz ostrą kwasowością, jasnością i mineralnością z Juhfark. Smakuje jak letnia mikstura z polnych kwiatów, białych owoców, zielonych jabłek i cierpkich cytryn z subtelną drożdżową nutą, która łagodzi intensywną kwasowość.
Nat Cool jest naturalnie „cool and funky”. Reprezentuje nowatorską koncepcję zapoczątkowaną przez Niepoorta, w ramach której różni producenci połączyli siły, aby stworzyć lekkie, łatwe w piciu wina. Tutaj znakomity przykład współpracy z winnicą Zorzal z Nawarry. Witamy w świecie Nat Cool!
Tamlyn Currin z portalu Jancis Robinson: "Wsadziłam go do lodówki na pół godziny, zanim spróbowałem po raz pierwszy, i gdy był jeszcze zimny, smakował street artem (czerwony, fioletowy, czarny rozpryskiwany na cegłach, chodnikach, dachach). „Krumping!” – napisałem, nie mogąc wymyślić ani innego słowa, aby opisać fenomenalną, nieskrępowaną, hipnotyzującą energię tego małego wina. Rozgrzewając się w kieliszku i butelce, smakował jak ragtime jazz, jak słodka melodia wiśni maraschino, grając głośniej i bardziej natarczywie, budując w ten sposób urokliwy finisz. Mogłabym, nabazgrałam w notesie, pić to każdego dnia mojego życia!"
